RANDALL

RANDALL

Na rynku muzycznym znajdziemy wiele firm, które oferują sprzęt pod cięższe granie. Każda z tych firm próbuje przekonać nas jakością brzmienia, możliwościami grania wielu gatunków i przede wszystkim cenami. Jedną z nich jest Randall, o którym trudno by było nigdy nie usłyszeć, jeśli interesujemy się rockiem czy metalem. Rozpiętość oferty jest na tyle duża, że zadowoli początkujących adeptów metalowej sztuki tak samo, jak starych wyjadaczy czy poszukiwaczy hi-gainowych potworów z selektywnym brzmieniem.

Płonąca stajnia

Pod dachem Randalla spoczywa wiele niepozornych potworków, które finalnie okazują się prawdziwymi bestiami rozpętującymi piekło na ziemi. Od serii RD współtworzonej z Mikiem Fortinem, aż po Randalla Satan i 667, którego brzmienie znamy przede wszystkim z utworów Oli Englunda. Każdy z tych wzmaków zaskoczy nas swoimi niuansami i szerokim wachlarzem (a może raczej piekielnym podmuchem?) brzmieniowym. Przester wywala z butów, albo kapci jak odważymy odpalić się większe wzmaki w domu.

Domena thrash metalu

Oprócz szatanów i deszcz metali Randall słynie przede wszystkim ze wzmacniaczy i combo tworzonych z myślą o thrashu. W ofercie znajduje się seria KH współtworzona z Kirkiem Hammettem - gitarzystą prowadzącym zespołu Metallica. Bez wahania (załapaliście? Bez WAH-ania! :D) są to jedne z lepszych konstrukcji pod trasze i okoliczne gatunki. Będzie siarka, będzie pazur, a jak będzie potrzeba to i bardzo przyjemny clean.

Więcej kolumn niż w Panteonie

Randall ma w swojej ofercie tyle kolumn, że aż można pomyśleć, że firma znajduje się w Grecji (ba dum tss). Dostaniemy malutkie, jedno głośnikowe paczuszki do studia lub sypialni, dwu głośnikowe szafeczki na małe koncerty, czy potężne komody oparte na 4 głośnikach. Właśnie! Głośniki! Randall opiera swoje paczki na wielu modelach głośników Celestion oraz na swoich własnych, czyli Jaguarach. Te drugie stosowane są w tańszych paczkach, które pomimo swojej ceny wciąż potrafią zaskoczyć swoimi możliwościami.