Struny

Struny

Struny dla gitarzysty są niczym koła dla samochodu - bez nich daleko nie zajedziemy. 

Struny strunom nierówne - nie chodzi nam tu o marki, ale ich rodzaje. Mamy więc struny do gitar elektrycznych, struny do gitar akustycznych, struny do gitar klasycznych, struny do gitar basowych i na sam koniec - struny do wszystkich innych mniej typowych instrumentów takich, jak banjo, mandolina czy ukulele. 

Jest to oczywiście temat rzeka, a my mamy zamiar się rozpisać, więc usiądź wygodnie i zanim klikniesz w sklepie "kup teraz", zapoznaj się z naszym zdaniem na ten temat (tak, mamy zdanie na każdy temat).

Czym różnią się struny do gitary elektrycznej od strun do akustyka, klasyka, basu...?

Struny do gitary elektrycznej są zrobione z metalu. Najczęściej jest to stalowy rdzeń (struny wiolinowe) lub stalowy rdzeń w w niklowej, niklowanej lub stalowej owijce (struny basowe). Powoduje to, że - po pierwsze - mają one dużo większe naprężenie niż np. struny do klasyka, które są nylonowe. Po drugie, fakt, że struny są z metalu powoduje, że w ogóle możemy usłyszeć gitarę elektryczną, bowiem to wibrujące nad przetwornikiem struny powodują wytworzenie pola magnetycznego, napięcia i ostatecznie dźwięku wydobywającego się ze wzmacniacza. Zakładając nylonowe struny do gitary elektrycznej nie osiągnęlibyśmy zbyt wiele :-) Po trzecie, jeśli już uda się nam usłyszeć gitarę, struny metalowe są znacznie ostrzejsze w brzmieniu od strun nylonowych. Co ma oczywiście sens, bo gitara elektryczna to ostra zabawa.

Skoro już poruszyliśmy temat strun do gitary klasycznej, pociągnijmy to dalej. Są one nylonowe - jak wspomnieliśmy wyżej, ale mowa o wiolinach. Struny basowe, podobnie do strun do gitary elektrycznej, posiadają owijkę, najczęściej posrebrzaną, mosiężną lub z innych stopów metali. Posiadają one znacznie mniejsze naprężenie oraz cieplejsze brzmienie, a także są grubsze.

Struny do gitary akustycznej są w pewnym sensie połączeniem dwóch pierwszych typów - posiadają metalowy rdzeń, ale ich owijka (na strunach basowych) jest najczęściej z brązu (bronze) lub z dodatkiem fosforu (phosphor bronze) - co sprawia, że wizualnie wyglądają nieraz podobnie do strun do klasyka. Ich brzmienie jest bardziej "akustyczne", o dziwo wcale nie cieplejsze niż strun niklowanych, posiada raczej więcej niuansów w górze i bardziej wydatny środek, który niekoniecznie jest pożądany w przypadku gitar elektrycznych.

Struny do gitary basowej czyli do basu, to kolejna puszka pandory :-) Są przede wszystkim znacznie grubsze niż wszystkie pozostałe typy strun, co sprawia, że można nastroić je znacznie niżej (hej, w końcu to bas). Ich rdzeń również jest metalowy, owijka, podobnie jak w przypadku strun do elektryka najczęściej jest stalowa lub niklowa/niklowana, oraz posiadają je wszystkie struny w komplecie. Strun tych absolutnie nie da się założyć na inną gitarę bez jej uszkodzenia, ani też nie da się ich pomylić z żadnymi innymi.

Struny do mandoliny - to wariacja strun do gitary akustycznej - krótsze, cieńsze.

Struny do ukulele - to wariacja strun do gitary klasycznej - krótsze, cieńsze, bez owijki.

Struny do banjo - to wariacja na temat strun do gitary akustycznej i elektrycznej - w owijce z niklu/niklowanej lub z brązu.

Jaki wpływ na brzmienie ma kształt rdzenia i owijki?

Struny z metalu mają różny kształt rdzenia (okrągły lub sześciokątny) i owijki (roundwound - okrąłga, flatwound - szlifowana, halfwound - półszlif). Daje to oczywiście różne brzmienie, całkiem zgodne z przeczuciem, które dają nam tu kształty geometryczne. Tj. sześciokątny rdzeń będzie brzmiał bardziej agresywnie i "druciano" od okrągłego. Tak samo szlifowana owijka dostarczy cieplejszego, ciemnego brzmienia, znanego z vintage'owych płyt, a owijka okrągła da raczej nowoczesny, dźwięczny dzwon. 

Jaki wpływ na brzmienie ma materiał, z jakiego zrobiona jest struna?

Generalna zasada mówi: nikiel daje ciemniejsze brzmienie niż stal. Stal daje jaśniejsze brzmienie niż stal niklowana. Stal jest zauważalnie bardziej szorstka w dotyku, co również nie jest bez znaczenia. Oczywiście istnieją też dziwne, autorskie stopy stali, z których każdy jest inny więc trzeba eksperymentować samemu. 

Jeśli chodzi o struny do akustyka - phosphor bronze daje brzmienie przyjemniejsze, z mniejszą ilością środka, z okrągłym basem i miłą, jasną, ale nie szklistą górą. Bronze z kolei mają mniej dołu, dużo środka. Są dużo bardziej szorstkie w brzmieniu (i w dotyku!).

Istnieją też struny powlekane (tworzywem sztucznym), która to powłoka zapobiega dostawaniu się brudu między zwoje owijki, co znacznie przedłuża żywotność struny, jednocześnie sprawiając, że struna brzmi nieco ciemniej i krócej niż jej odpowiednik bez powłoki ochronnej. 

Jakie struny na początek?

Jeśli chodzi o gitary elektryczne sytuacja jest bardzo komfortowa - struny najbardziej uznanych firm są praktycznie w takiej samej cenie, jak struny firm o znikomej reputacji. Powoduje to to, że na ogół każdego stać na te "najlepsze" - czy to Ernie Balle, d'Addario, Dunlopy, Rotosoundy, DR'y, Dean Markleye, Fendery. Różnice między nimi są raczej kwestią gustu niż obiektywnie mierzalną jakością. 

My polecamy Ernie Balle jako standardowy punkt wyjścia do rozważań. Polecamy też struny Elixir, jako struny powlekane - droższe, ale o absurdalnie długiej żywotności (rok? dwa lata? zamiast dwóch tygodni :-)). 

W gitarach akustycznych wygląda to podobnie - u nas akurat najczęściej schodzą Martiny, czasem Ernie Balle czy d'Addario, a w wyższej półce cenowej Elixsiry (ponownie, powlekane) lub Martin Life Span - których piszący te słowa jest fanem. Wytrzymują równie długo co Elixiry, a są od nich nieco tańsze.

Struny do basu - przyzwoity start to Rotosound, standard ponownie Ernie Ball czy d'Addario. Najtańsze, a nadal używalne - Ibanezy.

Struny do gitary klasycznej - tanio, a dobrze: Martin, d'Addario. Drożej, a lepiej: d'Addario Pro Arte lub Savarez.

Grubości (rozmiar) strun

Aż dziw bierze, że piszemy o tym dopiero tutaj, bo jest to jedna z głównych cech strun. Im struna grubsza, tym twardsza (przynajmniej na ogół) więc parametr ten wpływa bezpośrednio na wrażenia z grania, ale też na brzmienie. Grubszą strunę trudniej wzbudzić, ale też wybrzmiewa dłużej. Istnieje więc pewien kompromis, na który musimy się zdecydować - pomiędzy wygodą, a brzmieniem.