Głowy basowe

Głowy basowe

Czym jest head basowy?

Głowa basowa nie jest wbrew pozorom nazwą na nawiedzonego basistę (choć w sumie...). Głowa to branżowe określenie na wzmacniacz typu head - czyli taki wzmacniacz, który nie posiada wbudowanej kolumny i należy go do takowej dopiero podłączyć (w odróżnieniu od wzmacniacza combo, który ma swój własny głośnik). 

Wady i zalety wzmacniacza typu head

Jak wszystko na świecie, głowy mają swoje wady i zalety. Pierwszą i niemałą zaletą jest mobilność. Wzmacniacz typu head jest dużo lżejszy niż combo tej samej mocy - co jest logiczne, zważywszy na to, że nie posiada ciężkiego głośnika. Można z nim podróżować choćby w torbie (wzmacniacze w klasie D są niewielkie i lekkie), na miejscu podpinając się pod zastaną kolumnę. Umożliwia to łatwe przenosiny "swojego brzmienia" (albo przynajmniej znacznej jego części, bo kolumna też przecież odpowiada za to brzmienie). 

Zaletą jest też możliwość większego wpływu na brzmienie - wybieramy osobno wzmacniacz basowy, a osobno kolumnę, dostajemy więc większą paletę możliwości. Pod warunkiem, że takich możliwości potrzebujemy - w przeciwnym wypadku wybór dodatkowej kolumny może być smutnym obowiązkiem :-)

Wadą jest oczywiście cena - kolumna + wzmacniacz to zawsze większy wydatek niż jedno i drugie w jednej obudowie w postaci combo. 

Ciężko nazwać to wadą, ale potrzebujemy też pewnej świadomości, żeby posługiwać się głową basową - mam tu na myśli rodzaje kolumn (oporność i moc), które możemy zastosować z danym wzmacniaczem. W combo wiadomo, że nic się nie zepsuje, bo producent dobrał to za nas, w przypadku połączenia head basowy + kolumna, musimy zwracać uwagę zarówno na moc kolumny i jej oporność. Podłączenie nieodpowiedniej kolumny do głowy może skutkować uszkodzeniem jednego albo drugiego. Nie ma lekko.

Jakie głowy basowe polecamy?

Jest to trochę temat rzeka, a każdy ma swoje zdanie. Oczywiście bardzo fajne są głowy lampowe :-) Np. Ampeg SVT VR lub Ampeg SVT V-4B. Niestety mają one swoje wady w postaci szalonych cen oraz rozmiarów i wagi - 300W potwór jakim jest SVT VR waży, bagatela, 38 kg. Są oczywiście też klasyczne konstrukcje hybrydowe lub tranzystorowe jak Ampeg SVT 4 PRO,Orange OB-1, które są na szczęście nieco lżejsze i mniejsze.

Natomiast najczęstszym dziś wyborem są wzmacniacze w tzw. "klasie D". To dużo mniejsze konstrukcje, które dzięki odpowiedniej budowie mają "śmieszną" wagę, dysponując jednocześnie sporą mocą. Tutaj czołowym producentem od lat pozostaje Markbass ze swoimi Little Mark III, Little Mark 250, lub Little Marcus. Oczywiście i inne firmy mają swoje propozycje w tym temacie: Ampeg Portaflex, Fender Rumble, TC Electronic czy Ibanez i ich Promethean

Wybór - jak zawsze - należy do Ciebie.