Fraud Blocker

Miksery cyfrowe powyżej 24 kanałów

Miksery cyfrowe powyżej 24 kanałów

Miksery cyfrowe powyżej 24 kanałów

Od dwudziestu czterech kanałów nie miksujesz już zespołu, tylko logistykę: festiwal z trzema składami, sala z obsadą po sztuce, musical z orkiestrą w fosie. Tu stoją Allen & Heath (SQ-7, Qu-6 i Qu-7, Avantis), Behringer (rodzina X32 i WING), PreSonus StudioLive 32S i 64S, Soundcraft Ui24R i QSC TouchMix-30 Pro.

X32 i WING: dwie dekady Behringera

X32 stał się tym, czym kombi na polskich drogach: wszędzie obecny i zawsze znajdzie się ktoś, kto umie go obsłużyć, więc firma zabierająca go na zastępstwo śpi spokojnie. WING idzie nowszą drogą: mocniejsze DSP, swobodne routingi i preampy, po których dźwięk wstaje bez tłumaczenia się widowni. Oba nagrywają multitrack i grają z tabletu, więc zastępstwo technika robi się bez dramatu.

SQ-7, Qu-6 i Avantis: drabina Allen & Heath

Qu-6 i Qu-7 robią solidny środek: sale, kościoły, próby z nagrywaniem, ceny, przy których kierownik nie trzyma ręki na sercu. SQ-7 gra 96 kHz i mocniejsze przetwarzanie na poważnych koncertach, a Avantis to flagowiec z dotykowymi ekranami, po którym powrót do innych konsol przypomina zejście z klawiatury na telefon klapkowy. Ta drabina ma szczeble na dekadę, nie na sezon.

StudioLive 32S i 64S: scena i studio w jednej obudowie

32S obsadza do 40 wejść z ekspansją w kompaktowej obudowie, a 64S idzie w pełną powierzchnię i więcej przetwarzania. PreSonus nagrywa multitrack tak samo naturalnie jak miksuje, więc firma grająca koncerty i odstawiająca je na dysk ma jedno narzędzie na dwa zadania. Mniej sprzętu w busie, więcej miejsca na kable, które i tak zabiorą resztę.

Stagebox zamiast wieloparówki

Konsola tej klasy gra z stageboxem, więc między sceną a stanowiskiem dźwiękowca biegnie jeden kabel, a nie gruba wieloparówka, o którą potyka się basista wychodząc na solo. Wejścia stoją na scenie, ekran w widowni, a rozbudowa (Dante, karta SD, USB) dokłada się modułami. Przewody śladowe zostają tam, gdzie ich miejsce: w racku, opisane i zwinięte.

TouchMix-30 Pro: mikser, który ustawia się sam

QSC TouchMix-30 Pro ma asystentów, którzy po przesłuchaniu progowej piosenki ustawiają gate, EQ i kompresję za technika, więc mały zespół z tym pudłem brzmi, jakby przy stole stał człowiek z doświadczeniem. Do festiwali z pełną obsadą idzie liga SQ i Avantis, ale na mniejszych eventach to narzędzie, które gra samo w dużej mierze.

Najczęstsze pytania: duże miksery cyfrowe

Czy StudioLive 32S wystarczy zamiast 64S?

32S obsługuje do 40 wejść z ekspansją i kompaktową obsadą faderów, więc sala z zespołem gra na niej komfortowo. 64S wybierają firmy z dużym PA i studiem nagrań live, gdzie pełna powierzchnia robi robotę szybciej.

Czy mikser 24+ kanałów nagrywa multitrack?

Tak, StudioLive i X32 nagrywają po USB, a z modułami (karta SD, Dante) także bez komputera na pokładzie. Koncert i sesja live idą tym samym torem, więc nagranie powstaje bez dodatkowej roboty.

Jak działa zdalna obsługa z tabletu?

Wszystkie te konsole mają aplikacje (niektóre obsługuje także Mixing Station), więc monitory stroi się z sceny albo z widowni. To standard przy in-earach, gdzie wokalista słyszy swoje tempo w czasie rzeczywistym.

Czy potrzebuję stageboxa?

Przy konsoli powyżej 24 kanałów na scenie gra się ze stageboxem, więc między sceną a FOH idzie jeden kabel. Dobór staje się tematem z rodziny cyfrowych mikserów.

Czy TouchMix-30 Pro nadaje na małe festiwale?

Tak, 32 wejścia, asystenci mikrofonowi i nagrywanie multitrack robią z niego samodzielne narzędzie na mniejsze eventy. Gdy scena rośnie do 48+ kanałów, zaczyna się liga Avantis albo SQ.