Fraud Blocker

Miksery cyfrowe 16-24 kanałów

Miksery cyfrowe 16-24 kanałów

Miksery cyfrowe 16-24 kanałów

Na ośmiu kanałach mieści się zespół garażowy. Od szesnastu zaczyna się drużyna: perkusja z pełnym zestawem mikrofonów, dwie wokalistki, klawiszowiec, który gra i śpiewa naraz, i ktoś, kto i tak dopnie laptopa. Konsole 16-24 kanały robią tu całą robotę: monitory, nagranie multitrack, główne wyjście, a do tego wchodzą do bagażnika obok sztabki kabli. W tej kategorii stoją Allen & Heath (SQ-5, SQ-6, QU-16, CQ-18T, CQ-20B, Qu-5), Behringer X AIR (XR18, XR16, X18), Soundcraft Ui16/Ui12, PreSonus StudioLive 16R i 16.0.2, RCF M18, Mackie DL16S, Studiomaster DIGILIVE i QSC TouchMix-16.

Rack z tabletem albo fadery pod ręką

Rackowe XR18, Ui16, DL16S i M18 stoją na scenie, a mikserem sterujesz z tabletu: z widowni, z baru albo w połowie utworu z parkietu, jeśli lubisz mieszać z widokiem na tłum. Konsola z faderami (SQ-5, QU-16, CQ-18T) zaprasza do siebie technika i daje mu dłonie, które w stresie działają szybciej niż aplikacja na telefonie z pięcioma procentami baterii. Oba warianty nagrywają multitrack, więc to wybór o przyzwyczajeniu, nie o możliwościach.

Od QU-16 do SQ-6: drabina Allen & Heath

QU-16 to koń roboczy polskich klubów: miksuje, nagrywa, przeżywa przewóz w bagażniku knajpy i prosi o litość tylko od święta. SQ-5 i SQ-6 idzie o półkę wyżej: 96 kHz, mocniejsze DSP i preampy, po których wokal wstaje bez proszenia. Gdy firma eventowa pyta nas w sklepie, co kupić na lata, ta drabina ma trzy szczeble i żaden nie jest zły.

Nagranie koncertu bez dodatkowego komputera

Każda z tych konsol zapisuje multitrack po USB albo na kartę, więc nagranie z koncertu powstaje tym samym wieczorem. QSC TouchMix i PreSonus StudioLive dorzucają asystentów, którzy ustawiają nagrywanie za ciebie, więc nawet zespół bez technika przywiezie z trasy coś, czego nie wstyd posłuchać po drodze. Starsze sesje wracają jednym przyciskiem, co robi się złotem na próbie po tygodniu przerwy.

Sześć mieszanek monitorów i mniej nerwów

Matryca monitorów robi się w menu: XR18 niesie sześć mieszanek, SQ-5 więcej, więc wokalistka dostaje siebie, basista perkusji, a perkusista spokój. Do in-earów idzie nadajnik z osobnej kategorii, a kable XLR robią resztę roboty. Mniej grzebania w gałkach w trakcie utworu, więcej grania, co jest w końcu po to, żeby wszyscy przyjechali.

Cyfrowy zapas na przyszłość

Presety zapisują się per scena, powrót do ustawień sprzed trzech miesięcy trwa sekundę, a aktualizacje dorzucają funkcje do sprzętu, który już stoi na scenie. Konsola analogowa tego nie umie, więc stare ustawienia wracają do niej tylko w pamięci technika albo na zdjęciu w telefonie. Przy takim tempie zmian repertuaru to nie detal, to codzienność.

Najczęstsze pytania: miksery cyfrowe 16-24 kanałów

Czy XR18 wystarczy na koncert?

Tak, 16 wejść i 6 mieszanek monitorowych obsługuje typowy zespół z perkusją i wokalem, a aplikacja steruje z telefonu. Do głośnych scen dorzuć porządny router, bo najtańsze urządzenie w tłumie telefonów gra po swojemu.

Czy CQ-18T nadaje do nagrywania podcastów i live?

CQ-18T łączy koncertowe wejścia z nagrywaniem multitrack po USB-C i asystentami AutoEQ, więc podbiera robotę przy małych eventach i streamach. Do biurkowego podcastu będzie za duża, do sali na sto osób w sam raz.

Jak podłączyć słuchawki i monitory?

Wyjścia aux robią monitory, gniazdo słuchawkowe zostaje dla odsłuchu prowadzącego, a wszystko konfiguruje się w menu. Do in-earów idzie nadajnik z osobnej kategorii, więc kabel XLR robi resztę.

Czy Ui16 może bez routera?

Tak, Soundcraft Ui16 ma własny hotspot, więc tablet łączy się wprost z mikserem. Do stałej instalacji podłącza się go do sieci lokalnej, więc obsługa gra z komputera na stałe.

Czy opóźnienia nie przeszkadzają na żywo?

Opóźnienie rzędu pojedynczych milisekund nie robi różnicy zespołowi na scenie, więc granie wygląda normalnie. Problem zaczyna się w wielokrotnych pętlach cyfrowych, więc tor planuje się prosto.