Fraud Blocker

Seria Classic Design

Seria Classic Design

Fender Classic Design - pierwsza gitara, która nie jest zabawką

Kilka razy w tygodniu ktoś u nas na Skawińskiej pyta to samo: na czym zacząć, żeby nie kupować dwa razy? Najczęściej odpowiedź rysuje się w kategorii Classic Design. Drewno laminowane wybacza wilgoć w akademiku, podróż do szkoły muzycznej i niedzielne ognisko, a dreadnought trzyma głęboki, pełny doł, przy którym śpiewa się łatwiej. Do tego dochodzi nazwisko, które przez siedem dekad zagrało na każdej scenie świata, od garażu na Nowej Hucie po hale, o których muzycy marzą.

CD-60: fundament, na którym uczy się cała Polska

CD-60 Dreadnought to klasyk pierwszego zakupu: laminowany świerk na górze, mahonowe boki i tył oraz kształt, który trzyma mocny doł pod śpiew. Kolor wybierasz z trzech: Natural dla zwolenników drewna, Black dla tych, co lubią porządek, Sunburst dla sentymentalnych. Wersja CD-60S dopracowuje szczegóły i spokojniej prowadzi palcami po gryfie, więc pierwsze godziny przechodzą bez frustracji. Jest też leworęczna CD-60S LH, bo do leworęcznych nie ma sensu dobierać gitary po omacku.

Z elektroniką czy bez: pytanie o scenę, nie o jakość

CD-60SCE dokłada elektronikę i wycięcie, więc próba w klubie albo akademia szkolna schodzą jednym kablem do wzmacniacza. Jeśli plan ogranicza się do pokoju i ogniska, wersja bez elektroniki brzmi dokładnie tak samo i nie każe płacić za wyjście, którego nigdy nie wepniesz. Resztę drogi obsłuży wzmacniacz akustyczny, kiedy scena zawoła.

All-Mahogany: mahoń na całą korpus

CD-60S All-Mahogany wymienia górną płytę na mahoń, więc brzmienie robi się ciemniejsze i cieplejsze, z mniej jaskrawym szczytem. Do głosu zaśpiewanego pod mikserem pasuje świetnie, bo środek pasma niesie wokal zamiast z nim rywalizować. Świerk gra jaśniej i srebrzyściej, mahoń głębiej - różnicę słychać na pierwszych akordach, więc odsłuch przy ladzie robi robotę, jeśli jesteś z Krakowa.

Dwanaście strun i przyszłe wakacje

W serii czeka też 12-strunowa CD-60SCE 12 Natural dla grających pod podwójne melodie, oraz CD-140SCE 12-String z futerałem dla tych, którzy w 12 strun grają poważniej. Dwunastka na pierwszej gitarze bywa morderczym treningiem, ale dla kogoś, kto już gra, to najtańszy sposób na dopisanie pełni do własnego śpiewu. Struny przygotuj się wymieniać częściej, bo dwanaście strun zużywa się podwójnie.

Najczęstsze pytania: Classic Design

CD-60 czy CD-60S?

CD-60 to najprostszy i najpopularniejszy wariant, CD-60S dopracowuje obróbkę i komfort gryfu, więc start wychodzi łagodniejszy. Oba trzymają dreadnoughtowy charakter, więc różnica siedzi w detalach, nie w brzmieniu.

Czy laminowana płyta to poważny kompromis?

Laminat wybacza wilgoć i upał lepiej niż lite drewno, więc gitara znosi mieszkanie studenckie i wakacje u teściów bez dramatu. Przy tej konstrukcji dołożyli do tego uczciwe brzmienie, o czym przekonuje każdy, kto usłyszał CD-60 obok droższej akustyki w ognisku.

Czy CD-60SCE zagra na scenie?

Zagra jednym kablem i bez sprzężeń przy korekcie, bo elektronika trzyma sygnał spokojnym. Do małych występów w zupełności wystarcza, a do wieczorów poetyckich gra pierwszą skrzypce.

Czy jest wersja leworęczna?

Tak, CD-60S LH Natural stoi u nas na stanie, więc leworęczni nie muszą grać gitary odwróconej. Zapas bywa sezonowy, więc warto zadzwonić przed przyjazdem.

Kiedy warto sięgnąć po CD-140SCE?

Kiedy planujesz poważniejsze nagrania albo występy z futerałem, bo CD-140SCE dopracowuje materiały i detal, a 12-String dołącza futerał w zestawie. To krok wyżej w tej samej filozofii.