Fraud Blocker

Reverby

Reverby

Reverby - przestrzeń, w której gitara gra

Reverb daje gitarowemu sygnałowi pokój, w którym nuta dźwięczy dalej: od sprężyny z klubowej kolumny po katedralny hał, który trzyma dłużej niż oddech wokalisty. W kategorii stoi trzynaście efektów: TC Hall of Fame 2 i Skysurfer, EarthQuaker Afterneath, G-LAB Spectral Verb i Quiver, Mooer A7, ShimVerb i EchoVerb oraz trzy reverby Fendera z rodziny Hammertone. Do domu, do studia i na scenę - wybór ustala głębia, jaką chcesz mieć pod stopą.

Hall of Fame 2: standard, z którego korzysta połowa świata

TC Electronic Hall of Fame 2 niesie TonePrint, shimmer i pełną paletę przełączników, więc jeden efekt załatwia wszystko od pokoju do katedry. Skysurfer (pełny i Mini) gra uczciwym startem, a Drip Spring sprężyną dla surf rocka i rockabilly, gdzie sprężyna robi połowę stylu. Za rozsądne pieniądze TC buduje tu drabinę, więc pierwszy reverb nie wymaga kredytu.

Afterneath i G-LAB: klimaty z osobowością

EarthQuaker Afterneath V3 robi z gitary jaskinię: rozmyte echa grają chórem, więc shoegaze i ambient dostają swoje narzędzie. G-LAB Spectral Verb SV-1 i Quiver Reverb QR-1 niosą polską robotę z pełną kontrolą, więc sceniczny tor przechodzi bez teatru. To efekty dla grających, którzy słyszą różnicę między reverbem a reverbem z charakterem.

Mooer i Fender: kompaktowe rodziny

Mooer A7 Ambiance mieści katedrę w miniaturze, MDV 1 łączy reverb z delayem, a MRV 1 ShimVerb daje klasę za grosz. Fender Hammertone Reverb, Marine Layer i TRE-VERB (z tremolem!) grają nazwiskiem, więc tor Fendera zostaje spójny od gitary do efektu. Na pedalboard z miejscem wybór wychodzi na każdy budżet.

Spring czy Hall: dwa różne zawody

Spring gra vintage: surf, rockabilly i country idą ze sprężyną, bo tamto brzmienie zrobiła historia. Hall niesie salę: ballady, ambient i wszystko, co gra powoli, idą z przestrzenią, która trzyma nutę. To dwa różne narzędzia, więc kto gra różne wieczory, ten kończy z dwoma albo z jednym z presetami.

Kolejność w torze robi różnicę

Reverb staje na końcu pedalboardu, więc przestrzeń wychodzi z całości brzmienia, a nie z pojedynczego efektu. Delay idzie przed nim, więc powtórzenia grają czytelnie. W studiu robi się czasem na wysyłce, więc scena i studio robią to inaczej - i dobrze, bo każde miejsce ma swoje prawa.

Najczęstsze pytania: reverby

Jaki reverb na start?

Prosty reverb z dwoma gałkami otwiera drogę, więc Skysurfer Mini albo Mooer A7 grają pierwszą robotę. Rozbudowany preset przyjdzie później, więc rosnące tory mają gdzie iść.

Czy reverb robi miks mętnym?

Za dużo robi, więc umiar robi spokój. Krótki decay na scenie robi czytelność, więc dyscyplina gra pierwszą skrzypce.

Czemu spring dla surf rocka?

Bo tamto brzmienie wyszło ze sprężyny w amplitheaterze, więc Drip Spring robi klimat z epoki. Inne reverby grają przestrzeń, spring gra sprężyną.

Czy Hall of Fame 2 potrzebuje aplikacji?

Nie, wszystko robi z pokręteł, a TonePrint dokłada własne ustawienia z telefonu. Aplikacja robi bonus, więc efekt gra też bez niej.

Czemu reverb na końcu toru?

Bo przestrzeń wychodzi z całości, więc delay i przestery idą przed nim. Tak buduje tor klasyk, więc niespodzianki zostają w domu.