Fraud Blocker

Zapiski z warsztatów Allen & Heath w Składzie Muzycznym.

ok. 21 min czytania
Zapiski z warsztatów Allen & Heath w Składzie Muzycznym.

Dźwięk, piwo i dlaczego do tej pory wszystko robiłeś źle

Bądźmy szczerzy. Większość branżowych warsztatów to tortura. Zazwyczaj prowadzi je smutny pan w przydużym garniturze, który z pasją godną pracownika jakiegoś urzędu czyta specyfikację techniczną ze slajdów w PowerPoincie. Siedzisz tam, pijesz letnią kawę i zastanawiasz się, czy przypadkiem praca w korporacji przy wpisywaniu danych do Excela nie byłaby jednak bardziej ekscytująca.

Ale nie 26 marca na naszej kochanej Skawińskiej 14. O nie.

Gdy na scenę wchodzi Jacek Mazur - w swoich legendarnych, różowych kapciach (kupił je tuż przed warsztami, ponoć świetnie pasują do różowych kejsów z Hello Kitty) - i zamiast tradycyjnego "dzień dobry", otwiera z sykiem puszkę rzemieślniczego piwa, wiesz, że to nie będzie zwykła prezentacja. To będzie bolesna, ale przezabawna lekcja pokory dla każdego, kto myślał, że wie, jak kręcić gałkami. My za ladą Składu Muzycznego myśleliśmy, że widzieliśmy już wszystko. Jacek uświadomił nam, jak bardzo się myliliśmy.

Lekcja 1: Fizyki nie oszukasz (choć artyści próbują)

Zaczęliśmy od cyfrowych zabawek z serii CQ i QU od Allen & Heath. Słuchajcie, to niesamowite, w jakich czasach żyjemy. Sprzęt ma dzisiaj potężne możliwości, a i tak większość ludzi używa go jak bardzo drogiego przedłużacza.

Jacek wyjaśnił zebranym, na czym polega różnica między dobrym sprzętem, a sprzętem na literę "B" (za wypowiedzenie pełnej nazwy tej marki podczas warsztatów groziła kara w wysokości dolara). Chodzi o mózg operacyjny. W tanich mikserach jeden procesor robi wszystko: od audio, przez efekty, aż po wyświetlanie ślicznych kolorków na ekranie. W Allenie za audio odpowiada dedykowany koprocesor FPGA. On jest uroczo głupi - umie tylko przetwarzać dźwięk w 96 kHz i 24 bitach. Nic więcej. I robi to tak dobrze, że jeśli twierdzisz, że nie słyszysz różnicy, to Jacek uprzejmie sugeruje zmianę zawodu.

Pojawił się też genialny wątek o latencji i ludzkiej ignorancji. Jacek opowiedział o pewnym bardzo znanym wokaliście rockowym o potężnym głosie, który odmówił używania systemów dousznych, bo mają "aż" 0.23 milisekundy opóźnienia. Zażyczył sobie klasycznego monitora podłogowego, który postawiono mu pięć metrów dalej. Artysta był zachwycony "brakiem latencji"… zupełnie ignorując fakt, że dźwięk w powietrzu pokonuje metr w około 3.4 milisekundy. Zatem miał fizyczne opóźnienie rzędu 17 milisekund. Cóż. Artyści.

Lekcja 2: Zjawisko czasu i twój werbel brzmiący jak karton

Kolejny cios w ego realizatorów? Faza i wyrównywanie czasowe (delay). Czasami bywa tak, że klienci kupują mikrofony za grube tysiące, stawiają ich osiemnaście wokół perkusji, a potem płaczą, że stopa brzmi jak uderzanie mokrym mopem w karton. Dlaczego? Bo dźwięk dociera do każdego mikrofonu w innym czasie. Miksery serii QU pozwalają na kontrolę tego opóźnienia.

Jacek robi to, czego większości się nie chce: opóźnia sygnały z bliższych mikrofonów, żeby zrównać je w czasie z tymi dalszymi. Gdy kiedyś posłuchał tego pewien niezwykle doświadczony, legendarny realizator znanej radiowej Trójki, był w szoku, że miks brzmi idealnie, choć Jacek nawet nie dotknął equalizera. Zanim zaczniesz wycinać pasma, sprawdź, czy mikrofony po prostu ze sobą nie walczą.

Lekcja 3: Szum różowy i mityczne 3 minuty

To technika z 1972 roku (spopularyzowana przez Boba Ludwiga), o której dzisiejsi "Instagramowi realizatorzy" zupełnie zapomnieli. Zamiast bawić się suwakami przez dwie godziny zgadując proporcje, wypuszczasz na szynę sumującą szum różowy.

Na sali od razu zgłosił się uczestnik, dumnie oświadczając, że do miksu używa szumu białego. Jacek z uśmiechem uświadomił mu, że właśnie strzela sobie w kolano. Szum biały ma równą energię w każdym paśmie, maskując instrumenty w nienaturalny sposób. Szum różowy odpowiada krzywej słyszenia ludzkiego ucha.

Podnosisz każdy instrument, aż delikatnie przebije się przez szum, a potem cofasz, aż zniknie. Mutujesz szum. Odmutowujesz instrumenty. W trzy minuty masz idealnie zbalansowany rough mix. Genialne? Genialne. I oszczędza życie.

Lekcja 4: Emulacje, zniszczone zabytki i pozbawianie wokalistów "S"

Allen poszedł na całość, kradnąc… wróć, "inspirując się" najlepszymi. Te miksery to nie lśniące grafiki, to cyfrowe sploty (impulsy) fizycznych urządzeń z każdym ich defektem.

  • Bucket Brigade Delay: Inżynierowie odwzorowali to tak dokładnie, że emulacja generuje charakterystyczne prądowe brumienie. Ponoć jakieś profesjonalne studio chciało oddać deskę Allena do serwisu, dopóki ktoś im nie pokazał przycisku wyłączającego to "analogowe brumienie".
  • 1176: Emulacja posiada ukryty przycisk "ALL", symulujący błąd ze studia Abbey Road, gdy wciśnięto wszystkie przyciski kompresji naraz, zmieniając go w brutalny limiter.

A co z pogłosami płytowymi? Tu pojawiła się absurdalnie smutna historia. Okazuje się, że w Gdańsku znajdowała się potężna, legendarna płyta pogłosowa EMT (wielkości szybu windy). Sprzęt absolutnie ikoniczny. Wyrzucono ją na złom tylko dlatego, że ktoś u góry stwierdził, że przelutowanie starych wtyczek na współczesne złącza XLR jest za drogie. Kurtyna.

A jeśli chodzi o de-essery… Jacek przypomniał świetną anegdotę o pewnym gigantycznym polskim hicie rockowym z lat 80. z "Irlandią" w tytule. Ówczesny realizator (dziś gruba ryba w branży, wtedy nowicjusz) tak bardzo nie wiedział, jak używać de-essera, że po prostu odciął "s" na maksa. W pierwszej wersji utworu jest tylko: "Kocham pfff jak Irlandię".

Lekcja 5: Zabawki dla sprytnych (i ratujące życie Dynamic EQ)

Ile razy ścinałeś na sztywno pasmo na mikrofonie, bo jeden z prelegentów strasznie "dudnił" w okolicach 120 Hz? Potem podawałeś ten sam mikrofon komuś innemu i jego głos brzmiał jak z telefonu. Allen wrzucił do gry Dynamic EQ. Kompresuje problematyczne pasmo tylko wtedy, gdy ktoś faktycznie nim hałasuje. Proste i genialne. Nikt nie obrywa rykoszetem.

A na imprezy, na których nie chcecie być (nudne konferencje, chałtury)?

Mamy Automatic Mic Mixer (AMM). Wrzucasz tam 8 kłócących się na scenie dyrektorów. Gdy jeden mówi, reszta jest ściszana. Ustawiasz prezesowi priorytet i idziesz na piwo. Miksuje się samo. Do tego dorzucasz Auto Gain, który słucha grającego zespołu i sam w moment ustawia idealne wzmocnienie na wszystkich kanałach. Oszczędzasz 40 minut (co Jacek złośliwie zadedykował pewnemu koledze po fachu, który potrafi szukać "idealnego brzmienia stopy" przez 40 minut po tym, jak zespół już dawno przestał grać).

Na koniec wisienka: Feedback Destroyer. Inteligentnie zdejmuje pasmo sprzężenia na monitorach, ale uwaga od Jacka - nie wpinajcie tego na sumę, bo ten uroczo głupi algorytm uzna sekcję dętą z muzyki puszczonej z laptopa za sprzężenie i ją bezlitośnie wytnie.

Podsumowanie i kosmiczny bas

Jacek uświadomił nam jeszcze jedno: dobry miks nie musi być sterylny. Miksując pewien współczesny, alternatywny zespół z Trójmiasta używa tyle basu, że na festiwalu jedna z fanek dosłownie zwymiotowała pod sceną z nadmiaru niskich częstotliwości (od razu dodając: "przepraszam, ale było zajebiście!"). Dziś płyty tego zespołu lecą prawdziwą rakietą suborbitalną w kosmos. Serio.

Warsztaty w Składzie Muzycznym to był absolutny sztos. Jako załoga sklepu widzieliśmy już wiele, ale to spotkanie było jak zimny prysznic. Byliśmy wytykani palcami, śmialiśmy się z własnej niewiedzy, uczyliśmy się, dlaczego stereofonia od początku miksu to zło i dlaczego w tej branży mniej ego, a więcej fizyki robi kolosalną różnicę.

Jeśli przegapiliście to wydarzenie… cóż, wasza strata. Wpadnijcie na Skawińską 14 kupić mikser (albo coś innego). Ale obiecajcie nam, że będziecie czytać instrukcję i nie przyniesiecie nam pendrive’a pełnego mp3 i zdjęć z wakacji z prośbą o "nagranie koncertu syna" bo jesteśmy sklepem muzycznym, a nie studiem nagrań.

Do zobaczenia na kolejnych szkoleniach. I szukajcie różowych kejsów.

 

Rafał Majewski

 

Polecane produkty
Allen & Heath Qu-5 ][ Cyfrowy mikser audio

Allen & Heath Qu-5 Cyfrowy mikser audio

Allen & Heath Qu-5 – kompaktowy cyfrowy mikser 38-kanałowy z 16 preampami mic/line, 17 zmotoryzowanymi faderami, touchscreenem 7 cali i USB ...
Allen & Heath Qu-5D ][ Cyfrowy mikser audio z Dante

Allen & Heath Qu-5D Cyfrowy mikser audio z Dante

Allen & Heath Qu-5D to kompaktowy cyfrowy mikser z 38 kanałami, 17 zmotoryzowanymi faderami, ekranem dotykowym 7 cali i interfejsem Dante...
Allen & Heath Qu-6 ][ Cyfrowy mikser audio

Allen & Heath Qu-6 Cyfrowy mikser audio

Allen & Heath Qu-6 - 38-kanałowy cyfrowy mikser z 24 preampami mic/line, 25 zmotoryzowanymi faderami 100mm, touchscreenem 7 cali i USB 32x32...
Allen & Heath Qu-6D ][ Cyfrowy mikser audio z Dante

Allen & Heath Qu-6D Cyfrowy mikser audio z Dante

Allen & Heath Qu-6D to profesjonalny cyfrowy mikser audio z Dante, 38 kanałów, 24 preampami mic/line, 25 motorykami, ekranem dotykowym 7 cal...
Allen & Heath Qu-7 ][ Cyfrowy mikser audio

Allen & Heath Qu-7 Cyfrowy mikser audio

Allen & Heath Qu-7: 38-kanałowy cyfrowy mikser z 32 preampami mic/line, 33 zmotoryzowanymi faderami 100mm, ekranem dotykowym 7 cali i USB-C ...
Allen & Heath Qu-7D ][ Cyfrowy mikser audio z Dante

Allen & Heath Qu-7D Cyfrowy mikser audio z Dante

Allen & Heath Qu-7D to 38-kanałowy cyfrowy mikser audio z 32 preampami mic/line, 33 zmotoryzowanymi faderami 100mm, Dante, 96kHz FPGA, ekran...
Allen & Heath QU-16 ][ Cyfrowy mikser audio

Allen & Heath QU-16 Cyfrowy mikser audio

Allen & Heath QU-16 - cyfrowy mikser z 16 kanałami, 100mm faderami, parametrycznym EQ, wbudowanymi efektami i USB. Rack 19", 10kg...